9 września 2014

LATEST LOOKS



Witam:) Dzisiaj małe podsumowanie, które sama nie wiem czy robię bardziej dla siebie niż dla was :P :) Jest to moja chwila prawdy. Kiedy zestawiam wszystkie zestawy ostatnich tygodni widzę jedynie ogrom pracy nad samą sobą i ogrom pracy jaki jest przede mną.  Nie rozumiem tego, co dzieje się w polskiej blogosferze, gdzie kicz i tandetę wielbi się ponad wszystko, a indywidualizm zabija się ogólnym niezrozumieniem. Czasem mam wrażenie, że gdybym była inna to moje życie byłoby łatwiejsze i mniej stresujące, ponieważ widziałabym świat tak jak widzą go inni. Ładnie uśmiechałabym się do każdego, mało odzywała i może połowa czytelniczek tego bloga nie walnęła by na mnie focha. Czasem pytacie, dlaczego tak mało piszę na blogu. Początkowo miałam dużo entuzjazmu, który malał z miesiąca na miesiąc. Zrozumiałam, że część reaguje na moje wpisy bardzo agresywnie, zdecydowana większość w ogóle ich nie czyta, ponieważ najważniejsze jest to jaki mam kolor włosów, czy mam chudą nogę czy grubą, czy schudłam czy nie schudłam, czy mam doczepy czy nie mam i najważniejsze jaki mam rozmiar i numer pomadki. Zrozumiałam wtedy, że większości z was nie interesuje co mam w głowie, ale co mam na głowie. I ok, czemu nie?:) Mało tekstu, więcej zdjęć i atmosfera na blogu zdecydowanie uległa oczyszczeniu. Niech będzie to miejsce inspiracji, rozmowy o włosach, błyszczykach i ubraniach i innych babskich sprawach. Co w tym złego? To jest łatwiejsze od  obnażania swojej duszy, co w efekcie daje ci tylko zszarpane nerwy. Gdzieś tam w środku naiwnie wierzę, że styl może być świadectwem twojej osobowości, a o człowieku świadczą jego czyny i dokonywane wybory, a nie słowa. Pamiętajcie, że każdy ma swoją prawdę, ale to co prawdziwe obroni się samo.