22 kwietnia 2014

WHITE DRESS




Witam:) Dzisiaj trampki zamieniłam na klapki, w których bardzo często chodzę, ale nie miałam okazji do pokazania ich na blogu. Pewnie już zauważyliście, że oprócz bardzo stylowych looków, często pokazuje wam casuale. Dla mnie są to szybkie i proste zestawy, które zawsze się sprawdzają, kiedy mam 5 min na ubranie się. Sukienka, klapki albo trampki, do tego coś do narzucenia kurtka, płaszcz czy marynarka. Jeżeli otwierasz swoją szafę i przeciągu kilku chwil nie jesteś w stanie znaleźć w niej fajnej sukienki, porządnych płaskich butów i kurtki, to jest to czas na zastanowienie się, na co wydajesz swoje pieniądze, mimo tego, że szafa pęka w "zawiasach".  Pewnie nigdy nie uwierzycie mi, kiedy napiszę, że mam mniej par spodni, spódnic i bluzek niż niejedna z was:) owszem mam sporo kurtek i płaszczy, hmm mam wręcz razem z butami małą ich kolekcję, ale jeżeli chodzi o pozostałe ubrania zajmują niewielką część mojej szafy. Pewnego razu zrobiłam porządek w szafie, pooddawałam wiele ubrań i zdecydowałam kupować tylko takie, które nigdy nie będą nudne albo niemodne, zawsze kiedy kupuję daną rzecz zastanawiam się z czym będą mogła ją nosić, jeżeli okazuje się, że z niczym co mam w szafie, albo kupuję komplet, albo rezygnuję. Może się mylę, może teraz popełnię gafę, ale sądzę, że przeciętne, źle ubrane kobiety czasem wydają więcej kasy na ubrania niż przeciętna, dobrze ubrana kobieta. Nie twierdzę, że to reguła, ale sądzę, że polki robią nieprzemyślane zakupy, wchodzą do sklepu i szukają nie wiadomo czego, nie zdając sobie sprawy, że jedna extra kolorowa, modna bluzka czy kiecka nie zrobi rewolucji w ich szafie. Znam kobiety, które potrafią wydać 200 zł albo 500 zł na kieckę " na raz", a nie mają w szafie porządnych dżinsów. Byłam świadkiem jak dziewczyna w jednej z sieciówek wydała 1000 zł na stertę niepotrzebnych szmat i aż serce się krajało, kiedy patrzyłam się na te nieciekawe bluzki, legginsy, które po kilku praniach nie będą już nadawały się do noszenia.  Zresztą co mi do tego, nie moja sprawa, każdy wydaje swoje pieniądze na co chce. U nas nadal panuje przekonanie, że lepiej mieć więcej za mniej, niż mniej, a lepiej za więcej. Jednak tym co różni mnie od wielu kobiet, jest moment, w którym, kiedy mam ubrać się rano, albo do wyjścia nigdy nie mówię, że nie mam, w co się ubrać, ale nie mogę zdecydować, w którą rzecz się ubrać, ponieważ wisi w niej kilka tych ulubionych, które mogę skompletować jak chce :) albo kiedy zaśpię i nie mam czasu na przebieranki z rana, bez obaw sięgam po kilka sprawdzonych klasyków, które ratują mnie zawsze z opresji  i tego też, wam życzę. 

Dzisiaj po raz pierwszy zdjęcia robił mi mój brat, 







Dzisiaj po raz pierwszy fotki robił mi mój brat Michał:) Młode to takie, nieopierzone, ręce mu się trzęsły, ale dał radę :D Love you bro < 3