21 sierpnia 2013

walking around

Witam;)Czasem czuję się jak local celebrity:) Mimo, że życie nauczyło mnie, że lepiej głośno nie wyrażać swojej opinii na temat innych, zresztą jakiejkolwiek opinii na dowolny temat:) Kiedyś pisałam więcej na blogu, należę do osób, które postrzegają świat inaczej niż reszta i mimo, że nie boję się krytyki, nigdy nie zrozumiem agresji innych mieszkańców ( raczej mieszkanek)  wobec mojej osoby. Zważając na tematykę bloga, lepiej jest napisać kilka słów na temat looku niż elaborat na temat filozofii życia, którą reszta i tak ma w dupie. Czasem mam wrażenie, że ludzie przejmują się wszystkim za bardzo, do tego wydaje się im, że ty przejmujesz się nimi:) Gdybym ja, przejmowała się wszystkim i wszystkimi musiałbym wyjechać stąd już dawno:)  Nie pracowałabym w szkole, nie prowadziła bloga, nie dbałabym o siebie, każdego dnia. Gdybym przejmowała się wszystkim i wszystkimi byłabym nikim, bo nie byłabym sobą, a co najważniejsze nie byłabym szczęśliwa. 
Ciężko mi czasem uwierzyć w to, jak niską samoocenę mają inne kobiety nie akceptują samych siebie. W byciu kobietą, najgorszy jest brak samoakceptacji i porównywanie się do innych kobiet. Siła atrakcyjności tkwi nie tylko w dobrej kondycji fizycznej, ale i w umyśle. Mnie nie interesują pośladki Chodakowskiej, nie zazdroszczę włosów innym blogerkom, płaskich brzuchów atletkom, drogich torebek i butów innym dziewczynom. Nie siedzę i nie stękam nad tym jak mi źle i nie obrażam innych, aby zagłuszyć swoją niską samoocenę :) Takie nastawienie daleko was nie zaprowadzi i sprawi, że nigdy nie będziecie szczęśliwe, a tym bardziej zadowolone z siebie.Pracuj nad sobą, nie nad innymi.   Najfajniejsza rzecz w całym tym blogowaniu, to świadomość, że istnieją świetne kobitki, które dają mi ogrom wsparcia i pozytywnej energii, przywracają mi wiarę w kobiety i dla mnie, to właśnie one, są najpiękniejsze ;)





Sweterek/ Top Vero Moda 

Szorty Mohito

Buty Stradivarius