8 sierpnia 2012

Blue sky

Witam:) Ponoć prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie... chyba coś w tym jest, bo kiedy jest dobrze, wokół Ciebie zawsze znajdzie się ktoś, kto upatrzy sobie pewne profity, a może jesteś mu potrzebny w tym danym momencie, tylko tak dla towarzystwa. Sprawy zaczynają przybierać inny obrót, kiedy zwykła znajomość zostaje obarczona pewnymi zobowiązaniami, wyciąganiem ręki o pomoc i niespełnionymi obietnicami. Kiedy kończy się branie, a trzeba też dać coś od siebie. Prawdziwa przyjaźń czasem się na siebie obraża, czasem sprzecza, czasem nie odbiera telefonów, albo nie dzwoni wcale. Jednak zawsze gdzieś tam w środku wiesz, że jeżeli naprawdę jest ona prawdziwa to przetrwa wszystko i wybaczy wszystko. Zawsze warto jest walczyć o ludzi, którzy są może nie zawsze i nie na co dzień i na każde nasze zawołanie, ale zawsze kiedy ich potrzebujesz.


Za­leży mi na in­nych ludziach, tyl­ko nie pot­ra­fię niekiedy oce­nić kto przy­jacielem, a kto wro­giem. Po­za tym mam sil­ne za­burze­nia pa­mięci i nie poj­muję, dlacze­go nag­le in­ni przes­tają się do mnie odzywać.  

Barbara Rosiek 


***
Dzisiejszy look trochę wykreowałam sama, najbardziej jestem zadowolona z szortów:) zabrałam stare dżinsy chłopakowi i trochę przerobiłam, do starej koszuli dodałam dwa ćwieki:) Wyszło jak widać, w stylu, który lubię =)

 


 Koszula H&M ( trochę przerobiona)
Szorty też padły moją ofiarą :)
Buty Converse
Bransoletka Parafois
Okulary Reserved
Czapka (nie pamiętam, gdzie kupiłam )

Zapraszam na nowy filmik:)